środa, 19 maja 2010
Eureka...
Okazuje się, że poranki są bardzo miłe i uspakajające! Pod jednym warunkiem! Nie "walisz" do pracy z wywieszonym ozorem ale tuptasz na spacerze z "Biegunem"(husky).
wtorek, 11 maja 2010
Oto prawda...(!)
W przemowie do "Braci Moskali" Jarosław K. widzi swojego Brata na Placu Czerwonym oglądającego defiladę żołnierzy Polskich i myślącego o milionach poległych żołnierzy rosyjskich! Coś z Napoleonem się pomyliło... Bo mi na pewno nie! Proszę uważnie posłuchać początku wypowiedzi!!! Jeszcze brakuje by mówić, że poległ był walcząc o Słuszną Sprawę, a nie zginął w katastrofie!!! Na marginesie! Jakie prawo lotnicze pozwala postronnej osobie przebywać w kabinie pilotów podczas manewru lądowania??? No, chyba, że był to osobisty sekretarz Prezydenta lub jakiś generał sił zbrojnych... Na czyje polecenie i z jakim rozkazem!? Że ktoś był jest faktem udowodnionym i nie podlega dyskusji!!!
Etykiety:
katastrofa,
lot,
obłuda,
prezydent,
pytania
czwartek, 6 maja 2010
Jacques Brel - La Quete
Nie potrzeba walić "operowym" zadęciem, by oddać, przekazać wszystko, do ostatniego tchnienia!!!
środa, 5 maja 2010
Budka Suflera Bal wszystkich świętych
W sam raz na dzień dzisiejszy! Już po żałobie, czas na "chocholi taniec".
Chocholi taniec nad...
Wsparcie emocjonalne czy polityczne? Kurczę, wsparcie to wsparcie i już!!! Teraz mamy parę: "Marta i jej stryj" - familijnie, rodzinnie, świetlanie... Aż mi się... przesłodko się robi!
sobota, 1 maja 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)

